I’m indie and I want YOU to KNOW it

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce Jeff Rosen z Wolfire Games wpadł na pomysł. Zainspirowany sukcesem akcji “zapłać ile chcesz” za kopię World of Goo, wymyślił by sprzedawać gry, najlepiej w zestawach, właśnie na zasadzie dowolnej opłaty. Jak obmyślił tak też zrobił. W skrócie, zebrał paru innych developerów, skrzyknął fundacje, stanęła strona i tym samym 11 maja 2010 powstało Humble Indie Bundle – akcja, w której możemy kupować zestawy gier indie za wybraną przez nas kwotę, wspierając przy okazji akcje charytatywne. Prawie dwa lata później, Humble Indie Bundle nie jest jedyną taką inicjatywą na rynku. Zachęceni popularnością HIB developerzy zrodzili parę innych bundle’i, typu Indie Gala czy Indie Royale.

Mamy też Electronic Arts – dużą korporację, nagrodzoną niedawno prestiżową nagrodą, która wypuściła na platformie Steam coś o nazwie EA Indie Bundle. Oczywiście w środowisku zawrzało – czy firma pokroju EA powinna stosować tytuł “indie” w nazwie swojego zestawu oraz czy gry, które wypuścili faktycznie można uznać za gry indie skoro ich wydawcą jest EA. Wróciła też debata nad definicją określenia “indie” w stosunku do gier. Jakby na to nie patrzeć – się dzieje. Jak dla mnie to gry przedstawiają się ciekawie i dopóki Electronic Arts nie wtyka łap w proces twórczy swoimi wytycznymi to jest wszystko ok.

Bardziej natomiast fascynuje co właściwie EA chce osiągnąć wypuszczając ten zestaw. Cena całości w chwili obecnej wynosi około 18 euro, czyli nie trzyma się popularnych wśród indie bundle modeli pobijania minimum (zestaw zaczyna od pewnej kwoty i w zależności od kwot wpłacanych przez kupujących wyliczane jest minimum jakie następne osoby zapłacą) czy płać ile chcesz z bonusem (dodatkowe tytuły/soundtracki/arty są dostępne, ale od określonej, wyliczonej kwoty średniej). Biorąc pod uwagę dość szeroko zakrojoną niechęć do praktyk tej firmy (DLC Hell, online pass), aferę z Mass Effect 3 (kto by się spodziewał, że zakończenia różniące się kolorkiem dla bardzo popularnej trylogii sf nie usatysfakcjonują graczy? Raczej nie BioWare), mam wrażenie, że EA próbuje wskoczyć na wagonik mody na indie bundle, by nieco wybielić swój wizerunek wizją “dobroczynnego EA promującego niezależne gry” i przy okazji wyraźniej odcisnąć swój ślad na tym terytorium. A tego raczej mało kto, poza nimi, chce.

W sumie śmieszne jest to, że gdyby nie zła fama firmy, to nie byłoby dyskusji. Gdyby inna duża firma, która oprócz mainstreamowych produkcji zajmuje się też wydawaniem indie, wypuściła na Steamie zestaw to po krótkiej informacji wszyscy by szybko wrócili do codzienności, wszak to nie pierwsza taka akcja na tej platformie. Jednak to EA wypuściło indie bundle i wywiązała się z tego dyskusja. To EA, według ankietowanych, wygrało nagrodę na najgorszą firmę 2011 roku. To już chyba o czymś świadczy czyż nie? No cóż, przynajmniej developerzy mają dodatkową reklamę. Tyle dobrze.

4 myśli na temat „I’m indie and I want YOU to KNOW it

  1. Indie in gaming is like hipster in real life. Aktualnie modne jest być na offie, jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi. Nie mam nic przeciwko twórcom niezależnym, ba wręcz popieram ich entuzjazm, ale żeby podniecać się tym, że ktoś podpiął się pod ich metkę? Bo to pierwszy raz?

    • Dyskusja „to jest indie, a tamto nie” jest już prawie tak stara jak Troja. Wychodzi na to, że każdy ma swoją definicję w zależności od tego jak projekt jest finansowany, kto go wydaje, kto go tworzy, jak duży zespół itd. sratatata koko koko euro spoko. W ten sposób można się kłócić kolejne 100 lat co oznacza, że gra jest „indie”.

      W sumie mi się najbardziej podoba stwierdzenie, że indie to nieszablonowe podejście do tematu, ciekawy i nowatorski pomysł – generalnie coś co tchnęło powiew świeżości w utarte schematy. IMHO w tej dziedzinie nie ma jakieś strasznej tragedii ze stwierdzeniem co jest indie, a co nie, wbrew temu co niektórzy developerzy sądzą.

      Gry w zestawie są indie, jednak sam model sprzedaży niezbyt jest zgodny z dotychczasowymi indie bundle. Jednak EA może przylepić do tego etykietę „indie”, mimo iż ludzie się śmieją, że nastanie koniec świata bo nikt nie spodziewał się słów „EA” i „indie” w jednym zdaniu 😛

      • Zależy kogo spytasz

        Jak dla mnie owszem – na tamte czasy było to coś nowego, oryginalnego. Poza tym Valve zatrudniło ludzi pracujących nad Nabacular Drop do Portala tym samym sprawiając, że ze studenckiego projektu powstałą hitowa seria ;]

        PS. Właśnie się przekonałem jak brzydko mi komentarze rozwala, temu wyłączyłem zakorzenianie komentarzy 😛

Dodaj komentarz