Nigdy zima

Ok, nazwijcie mnie fanboy’em. No dalej, śmiało, nie krępujcie się. Prawda jest taka, że z każdą kolejną informacją, filmem, notatką na devblogu coraz bardziej nie mogę się doczekać najnowszego tworu Cryptic Studios, Neverwinter.

Najpierw standardowo nieco informacji. Akcja Neverwinter rozgrywa się w świecie Forgotten Realms, znanego w świecie gier wideo przede wszystkim z takich produkcji jak seria Baldur’s Gate i Neverwinter Nights. Tytułowe miasto Neverwinter popadło w chaos i zniszczenie po śmierci dotychczasowego władcy. Niestety odbudowa miasta jest skutecznie hamowana przez konflikty między frakcjami starającymi się zdobyć władze dla siebie oraz szybko rozprzestrzeniającą się plagę nieumarłych dowodzonych przez królową liszy, Valindrę. Jako ciekawostkę podrzucę Wam informację, że jest to drugie MMORPG osadzone w mieście na północy Wybrzeża Mieczy. Pierwsza gra pochodziła z 1991 roku i jak ktoś chce sobie doczytać click here.

Gra Cryptic będzie free to play. I bardzo dobrze. Studio poszło po rozum do głowy po problemach z STO (a może jest to po prostu nacisk ze strony aktualnego wydawcy specjalizującego się w f2p) i najnowsza Nigdyzima będzie darmowa, oczywiście z opcjonalnymi mikrotransakcjami. Tutaj wstrzymam wszelkie głosy przeciwne mikrotransakcjom – jeżeli Cryptic zrealizuje wszystko co najmniej tak dobrze jak w Star Trek Online to nie ma się co martwić. Owszem, oprócz czysto kosmetycznych bajerów, za pieniądze można kupić lepszy okręt ze specjalnymi właściwościami jednak jeśli ktoś nie potrafi odpowiednio kierować okrętem i zarządzać umiejętnościami…cóż, powiedzmy, że jak kapitan jest kiepski to go nawet najnowocześniejszy okręt nie uratuje. Poza tym punkty ZEN (waluta cash shopu) można zarobić poprzez konwersję dilithium dostępnego w grze. Trwa to wieki, ale nie jest niemożliwe.

Cryptic ma swojego prywatnego asa w rękawie, a mianowicie edytor misji i plansz Foundry (dostępny m.in. w STO), który zostanie rozbudowany ku wygodzie graczy chcących bardziej kreatywnie udzielać się w świecie Forgotten Realms. Podobno Neverwinter ma być mocno skupione wokół Foundry i zawartości stworzonej przez graczy. Przeciwnicy mogą stwierdzić, że jest to pójście na łatwiznę i wyręczanie się graczami w kwestii tworzenia fabuły, jednak wbrew pozorom jest to pozytywna informacja. Gracze STO potrafią tworzyć misje fabularne na wysokim poziomie. Ba, zdarza się, że potrafią zapewnić większy stopień immersji w świat Treka niż Cryptic Studios, więc nic dziwnego, że firma chce bardziej zintegrować ów edytor z grą. Dostajemy do rąk potężne i stosunkowo proste narzędzie do tworzenia własnych przygód, które być może z powodzeniem zrealizuje to czego nie dała rady uczynić pierwsza część Neverwinter Nights, czyli zapewnić graczom możliwość prowadzenia własnych przygód na poziomie nie ustępującym głównej kampanii.

Rozgrywka jest nastawiona na akcję i wygląda dość dynamicznie, a graficznie jest dużo lepiej niż w przypadku poprzednich gier Cryptic. Mam tylko nadzieję, że firma będzie kontynuować swoje podejście i tak jak w Champions Online czy STO będziemy mogli zmieniać większość cech naszej postaci na dowolnym momencie gry. Obok Foundry (i akapitu poniżej) jest to jedno z najważniejszych zastrzeżeń jakie mam odnośnie tej gry. Nie skłamię jeśli powiem, że STO utrzymało mnie przy sobie tym, że praktycznie w każdej chwili mogę kompletnie wywrócić mój okręt do góry nogami, zmienić skład oficerów i całą strategię gry. Spędziłem wiele godzin gry testując i rozpatrując nowe układy umiejętności, broni i sprzętu. Owszem, jak w każdym MMORPG, są dostępne na sieci gotowe rozwiązania innych graczy, jednak STO zachęca nas do zmian na własną rękę i szukania czegoś co będzie nam osobiście najbardziej pasować. Mam szczerą nadzieję, że Neverwinter podąży tą samą ścieżką.

Ostatnia rzecz, która mi leży na wątrobie to tzw. “aspekt Farmville”, który jest mocny rozwijany w sieciowym Treku. Mamy oficerów, którym wydajemy rozkazy, specjalne projekty w które inwestujemy środki zdobyte w grze by rozbudować stację kosmiczną lub, w nadchodzącym Sezonie 7, ambasadę. Jest to ciekawe uzupełnienie do klasycznej rozgrywki i ganiania za questami, gdyż daje nam dodatkowe źródło przedmiotów i doświadczenia. Musimy jedynie wyznaczyć zadania naszym podwładnym i odczekać pewną ilość czasu, realizując w międzyczasie np. główny wątek fabularny lub rozgrywki PvP. Jak sprawdzanie marchewek w Farmville’u czy budowanie floty w OGame. Nie obraziłbym się, gdyby mój, przykładowo, mag miał swoich uczniów, których wysyłałby z zadaniami, np. znaleźć rzadki kryształ lub wytępić nieumarłych z okolicznego cmentarza.

Przyznam, że pierwsze wieści o tej grze mnie zniechęciły. Chciałem klasycznego cRPGa, kontynuację wcześniejszych gier w jednym z moich ulubionych settingów D&D, a nie MMORPG ze wszystkimi przywarami tego gatunku. Jednak bardzo pozytywne wrażenia wyniesione ze Star Trek Online sprawiły, że teraz z wypiekami czekam na Neverwinter. Owszem, Cryptic prawie 3 lata szlifowało Treka do aktualnego poziomu, ale mam szczerą nadzieję, że doświadczenia i opinie graczy wpłynęły pozytywnie na rozwój ich nowej gry. Trzymam kciuki i, mam nadzieję, do zobaczenia w grze.

 

Źródła:

1. Logo: http://www.gamesalute.com/wp-content/uploads/2011/07/neverwinter_logo.png

2. Gameplay #1: http://images-cdn.perfectworld.com/www/pictures/1334797540360.jpg

3. Gameplay #2: http://images-cdn.perfectworld.com/www/pictures/1334797563745.jpg

4. Gameplay #3: http://images-cdn.perfectworld.com/www/pictures/1335483748847.jpg

5. Gameplay #4: http://images-cdn.perfectworld.com/www/pictures/1345588528736.jpg

2 myśli na temat „Nigdy zima

    • Yes it does. W sumie Neverwinter pokaże ile Cryptic nauczyło się na błędach pozostałych gier. Trzeba przyznać, że ostatnio w STO zaskoczyli – gracze narzekali, że projekty Reputacji (które pojawią się w Sezonie 7) mają zbyt duży koszt i co? Zredukowali ten koszt. Udowodnili, że dają radę z modelem f2p całkiem nieźle, teraz kolejny rok STO i początek Neverwinter pokażą czy potrafią utrzymać tempo i dać graczom dwa wyjątkowe tytuły.

Dodaj komentarz