5d1045d463e832d9bbaa8bc7f6e681c89aa4437d

Trek prosto w ciemność

Dzisiaj na profilu Star Treka na FB pojawił się zwiastun najnowszego filmu z gatunku gwiezdnej wędrówki, mianowicie Star Trek into Darkness. Jest to drugi film, po Star Trek z 2009 roku, osadzony w alternatywnym uniwersum, które powstało w wyniku…jak nie wiecie czego to albo obejrzyjcie film albo sięgnijcie po jakąś wikipedię czy coś. Tutaj spoilerów nie będzie, dlatego jak już uzupełnicie braki obejrzymy razem zwiastun:

No i cóż tu napisać? Zwiastun mi się podoba, choć motyw głównego szwarccharaktera (granego przez znanego z serialu o Sherlocku Holmesie, Benedicta Cumberbatcha) obwieszczającego wszem i wobec, że “bezpieczny” świat bohaterów to tylko iluzja i jak on strasznie im to “wygodne kłamstwo” zburzy jest już oklepany do znudzenia. Fani spekulują czy J.J. Abrams postanowił wziąć się za kultowy Trekowy film (Star Trek II: Gniew Khana) i Cumberbatch to Khan Noonien Singh. Plotki potwierdzenia nie mają, jednak biorąc pod uwagę, że ów enigmatyczny wróg skacze sobie dość wysoko i bez trudu wywija czymś co raczej jest sporym, wielolufowym karabinem maszynowym to byłbym skłonny stwierdzić, że mamy do czynienia z jednym z modyfikowanych genetycznie ludzi (patrz: Wojny Eugeniczne). Może to Khan, może to ktoś inny wzorowany na nim – dowiemy się w maju 2013.
Na poprzednim filmie bawiłem się bardzo dobrze, mimo, że zawierał wiele niejasności i błędów oraz nie czuć go było klasycznym Star Trekiem. Opinie fanów są oczywiście podzielone – jednym film się podobał, innym nie, a jeszcze inni uznali, iż, nie dość, że jest to słaby film science-fiction, to na domiar złego paszkwil szkalujący spuściznę Gene’a Roddenberry’ego. Osobiście uważam, że film mimo wszystko dał radę. Mam nadzieję, że Star Trek into Darkness będzie jeszcze lepszy i rozrusza popularność uniwersum na tyle, że doczekamy się nowego serialu na poziomie. Brutalna prawda jest taka, że Trek (wraz z częścią swojego fandomu) został w tyle, a karawana poszła dalej. Po niezbyt popularnym Star Trek Enterprise praktycznie nic nie działo się w tym uniwersum, nie licząc oczywiście książek i konwentów. Ot wyszło parę kiepskich gier i produkcje fanowskie. Alternatywne uniwersum Abramsa i Star Trek Online były pierwszymi dużymi tytułami, które wyciągnęły Star Treka na powierzchnię oraz są dowodem na to, że ukochany świat trekkies musi być niczym Borg i przystosować się do zmian. Owszem, nie chciałbym, żeby Star Trek padł ofiarą serialowej mody na przerost dramy nad treścią (tak BSG, na ciebie patrzę…), ale na pewno są sposoby, żeby tchnąć w ten świat nowe życie, zachowując przy tym to co przyciągało nas do oryginalnej serii, Następnego Pokolenia czy Deep Space Nine. Niestety, nauczony przykładem STO, jestem skłonny stwierdzić, że najcięższą barierą do pokonania nie będzie odświeżenie świata, a zdobycie sympatii tej części fandomu, która zatwardziale tkwi w zeszłym stuleciu “kiedy Trek był jeszcze dobry” i nie stroni od głośnego wyrażania swojego niezadowolenia z poziomu jaki prezentują aktualne produkcje. Jednak jeśli nowe filmy przyciągną nowych fanów, chętnych dać szansę nie tylko nowościom, ale również ich pierwowzorom to malkontenci mogą zostać w tyle skoro tak strasznie im się tam podoba.
Ja czekam z niecierpliwością do maja…

Źródła:

1. Star Trek into Darkness: http://www.startrek.com/uploads/assets/articles/5d1045d463e832d9bbaa8bc7f6e681c89aa4437d.png

Dodaj komentarz