a90830f96b338cd321d4f1daa6f86e441390856396

Zagubiłem się na stacji, kawał drogi od okrętu

MMORPG nie są statycznymi światami. Jeżeli developer i wydawca są dobrzy to gra regularnie rośnie o nową zawartość. A dla osoby lubującej się bardziej w aspekcie RPG niż MMO nie ma bardziej pożądanej zawartości niż nowe wątki fabularne.

Star Trek Online Admiral Tuvok

30 stycznia rozpoczęły się obchody czwartej rocznicy Star Trek Online. Z okazji tego, nazwijmy to, święta w ręce graczy została przekazana nowa misja w której nasza postać pomoże Admirałowi Tuvokowi (w tej roli  oczywiście Tim Russ) zneutralizować stację w centrum Sfery Dysona w Kwadrancie Delta, która kontroluje zdolność skoku całej Sfery do dowolnego punktu w galaktyce, jednak nieprawidłowa reakcja cząsteczek Omega (“paliwa” do skoku) może wywołać katastrofalne zniszczenia w podprzestrzeni, tym samym uniemożliwiając podróż w warp na danym obszarze i stwarzając ryzyko zniszczenia pobliskich systemów gwiezdnych…

2014-01-31_00001

…no właśnie. Technobełkotem się nie przejmuję, bo to wszystko było , mniej lub bardziej, wytłumaczone w serialu czy grach. Sama misja jest ciekawa, z nieco ogranym, ale i tak lubianym zwrotem akcji pod koniec. Co mnie natomiast niemile zaskoczyło to fakt, że grając czułem się zagubiony jak małe dziecko. Postacie zasypywały mnie informacjami o wydarzeniach, które zaledwie szczątkowo kojarzyłem. Bardziej niż zwykle pełniłem rolę zwykłego “zanieś, przynieś, pozamiataj” i próbowałem nadążyć za resztą. W poprzednim specjalnym epizodzie (tym z Worfem) pojawiły się pierwsze objawy, ale dopiero teraz w pełni to poczułem – najzwyczajniej wypadłem z obiegu i nawet wiedza z seriali mnie nie ratowała.

2014-02-03_00005

Niestety w ostatnich miesiącach poświęcałem niewiele czasu na STO. Ja się zagubiłem, a karawana idzie dalej. MMORPG nie czeka na żadnego gracza i przyznam, że budzi to we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się bardzo, że STO jest rozwijane, ale po długiej nieobecności wróciłem w zasadzie do obcej gry. Dalej nie mogę się przyzwyczaić do tego nowego interfejsu, który wprowadzili razem z Romulanami. Pododawali jakieś nowe reputacje do zdobycia, nie wiadomo nawet od której zacząć. Statków dziwnych, nowych dali tyle, namieszali, że teraz przestrzeń Federacji wygląda jak ogromna konferencja najróżniejszych mocarstw 24/7. Słowo daję, jedyne czego brakuje to graczy swobodnie latających okrętami Borga nad Ziemią. Gdzie jest to Star Trek Online w którym stawiałem pierwsze kroki? Widocznie zostało oddane do muzeum, tak jak pierwsze U.S.S. Enterprise.

Jak to mówi Borg, “opór jest daremny”. Albo się przyzwyczaję i powoli nadgonię albo zrezygnuję kompletnie, a tego byłoby bardzo szkoda, bo z grą wiążę generalnie miłe wspomnienia. No, ale jak na razie…

Źródła ilustracji (w kolejności):

1. http://images-cdn.perfectworld.com/www/a9/08/a90830f96b338cd321d4f1daa6f86e441390856396.jpg

2. http://1.bp.blogspot.com/-vuR4FvkuVxY/UuM3n5ktQkI/AAAAAAAAXuk/XI7C3Qh8tbo/s1600/Star+Trek+Online+Admiral+Tuvok.jpg

3. Star Trek Online, własny zrzut ekranu

4.  Star Trek Online, własny zrzut ekranu

3 myśli na temat „Zagubiłem się na stacji, kawał drogi od okrętu

Dodaj komentarz