Transformers-Universe-1

Kto nas uratuje przed robotami?

Po weekendzie (ma się ten refleks), bezpośrednio przed kolejnym, mam dla Was dwa zwiastuny – jeden przerażający, a drugi bardzo ciekawy. Cóż to za zwiastuny? Zacznijmy od pierwszego, bowiem niestety ktoś uznał za wyborny pomysł zrobić grę online ze świata Transformers.

Serię Transformers kojarzę i uwielbiam od dzieciaka. Ogromne, świadome roboty które zmieniają się w samoloty, samochody, czołgi i wiele innych rzeczy? Jak mógłbym się w to nie wciągnąć, proszę Was. Oczywiście, od samego początku, wszelkie seriale, komiksy, filmy były tworzone na potrzeby sprzedaży zabawek, ale mimo tego dzieciak się przywiązywał do tych gadających robotów równie mocno co do dowolnej innej, fikcyjnej postaci, która zrobiła na nim wrażenie. Niestety, biorąc pod uwagę, że ostatnią produkcją z tego uniwersum, która trzymała się kupy były War for Cybertron i Fall of Cybertron, po Transformers Universe nie spodziewam się fajerwerków. Fakt, nie lubię filmów Michaela Baya i nowych seriali animowanych, więc mogę być uprzedzony. Mówi się żeby nie oceniać książki po okładce, a robota po trybie samochodu…czy jakoś tak. Jednak widząc modę na różne firmy i firemki, które chwytają się znanych IP, robią z nich jakieś MOBA czy MOTA (massively online tactical action game), tylko po to, żeby wyrwać trochę rynku League of Legends…cóż, ciężko nie spodziewać się katastrofy.

Jest to smutne, bo zbyt często teraz widać, że ludzie zamiast jakiegokolwiek entuzjazmu i nadziei, że tytuł będzie fajny wolą krakać jak bardzo będą rozczarowani. Owszem, owi ludzie potrafią być nieznośnymi malkontentami (ja mam, ja wiem), ale też z drugiej strony ilość porażek na polu gier online wcale nie działa ku poprawieniu nastawienia graczy. Pytanie brzmi:  Który świat następny?

Miałem pisać tylko o Transformers Universe, ale zobaczyłem zwiastun, który mnie urzekł.

“From the Creative Director of FarCry 3” może nieco przerażać, ale Child of Light wygląda naprawdę obiecująco – piękna grafika i fajnie wyglądające połączenie platformowej zręcznościówki z walkami w systemie turowym. Interesujące jest też to, że nie mówimy o małym, niezależnym studiu, a o kobyle jaką jest Ubisoft. Czyżby zamiast asasynów firma próbowała objąć zupełnie nowy kierunek? Cóż, zobaczymy jaki będzie efekt końcowy. Na razie miejmy nadzieję, że Child of Light jest nie tylko na pokaz. A Transformersy niech idą udawać toster.

PS. OddSphere powoli wraca do żywych. Dzięki wszystkim za cierpliwość.

Źródła ilustracji (w kolejności):

1. http://media.pcgamer.com/files/2012/12/Transformers-Universe-1.jpg

1 myśl na temat “Kto nas uratuje przed robotami?

  1. Przed robotami może nas uratować naprawdę wiele rzeczy korozja, złomiarze, programiści, chińska kontrola jakości, itd…
    Jeśli chodzi zaś o porażki w gatunku multiplayerów to możesz dodać następną grupę związaną z zombie – która choć napędzana sukcesem Walking Dead to nie może poszczycić się ani czymś w miarę ukończonym ani czymś wartym rekomendowania.
    Rzucając na koniec obligatoryjną złośliwość w kierunku Transformek: liczę że uda się im uruchomić finalną wersję dzięki której gracze dostaną coś a’la Euro Truck simulator w wersji multiplayer.

Dodaj komentarz