All good things…

14 kwietnia 2014 wypada kolejny termin opłaty za domenę bloga. Mimo, że pierwszy wpis pojawił się później to przywykłem do traktowania właśnie tej daty jako oficjalnego początku bloga i tym samym wtedy wypada kolejna rocznica. Po cóż o tym mówić już teraz? Niestety mam dla Was przykrą wiadomość – postanowiłem zakończyć prowadzenie OddSphere. Nie jest to decyzja, która przyszła mi łatwo, bowiem ze wszystkich moich projektów za tym będę tęsknić najbardziej – była to świetna przygoda, która dużo mnie nauczyła, ale wierzę, że nadszedł czas by wreszcie się pożegnać.

Jednak nim zupełnie zamknę bloga, chciałbym podziękować osobom, które odegrały istotną rolę w “życiu” tej strony:

  • Mojej żonie Dai za wsparcie i pomoc. Dai już raz uratowała OddSphere przed zamknięciem i to jej zawdzięczam niedawny przypływ weny, który był szalenie przyjemnym doświadczeniem.
  • Ravenowi za dobrą radę, pomysły i możliwość podkradania co lepszych wtyczek do WordPressa hue hue hue.
  • Fafu za korektę i radę na samiuśkich początkach.
  • Łukaszowi Mroczko za logo. Ja i Lord OddSphere jesteśmy Ci wdzięczni.
  • Niezmordowanym komentatorom – Duo, Ryjkowi, Ao i Frohowi.
  • Wszystkim czytelnikom, którzy wytrzymali ze mną te dwa lata.

Zostało mi trochę czasu by przygotować wszystko, przenieść bloga na darmową domenę. OddSphere na pewno będzie dostępne do sierpnia tego roku kiedy wypada termin opłaty serwera, potem się zobaczy. Profile bloga na Facebook i Twitterze zostaną zamknięte pod koniec miesiąca.

Choć jest to koniec OddSphere to na pewno jeszcze się zobaczymy, dlatego dziękuję Wam raz jeszcze i do zobaczenia!

2 myśli na temat „All good things…

Dodaj komentarz