windows-phone-nokia-microsoft-sign

Człowieku, dlaczego Windows Phone?!

Kiedy parę lat temu postanowiłem zmienić telefon na model “byle-nie-z-Symbianem” wśród opcji przedstawionych mi w salonie znajdował się telefon z Windows Phone, a mianowicie Nokia Lumia 710. Długo zastanawiałem się czy go wziąć i choć WP wtedy kusiło to postanowiłem wybrać bezpieczne rozwiązanie i wziąłem Xperię Neo V z Andrutem 2.3.4 bodajże.

Sprzęt wybierałem myśląc nie tylko o bajerkach i grach, bo miałem mocne postanowienie, że zacznę pisać programy na swój telefonik. Wyszedłem z popularnego założenia, że jakbym chciał coś opublikować to lepiej na Androida, bo użytkowników jest dużo, dużo więcej niż na jakimś niszowym WP, którego nikt nie używa. Stety czy niestety, na co dzień obcuję z technologiami Microsoftu i do Androida startowałem wielokrotnie z raczej słomianym zapałem. Po aktualizacji do Andruta 4.0.4 na mojej Xperii zaczęły się problemy. Dźwięk się tracił, telefonikowi zdarzało się szaleć i blokować bez większego powodu, pamięć zapychała się w tempie ekspresowym – tego typu sytuacje. W międzyczasie w pracy dostałem do zrealizowania duży projekt na platformę Windows Phone, do której podchodziłem dotąd jak pies do jeża. Zacząłem się uczyć, poznałem podstawowe założenia projektowania na ten system i krótko mówiąc – wciągnęło mnie makabrycznie. Parę miesięcy później zostałem szczęśliwym posiadaczem telefonu Nokia Lumia 920 i po roku czasu mogę śmiało powiedzieć, że jest to najlepszy telefon jaki kiedykolwiek miałem.

Windows-Phone-8

Oczywiście przez ten rok słyszałem najróżniejsze argumenty przeciwko tej zmianie, od “przecież na ten system nie ma żadnego fajnego oprogramowania”, przez “miałeś beznadziejny telefon, dlatego ci się Android przestał podobać”, po “Android i iOS są dużo lepiej rozwiniętymi systemami”. Owszem, Windows Phone nie jest bez wad, zarówno z punktu widzenia użytkownika, jak i programisty. Nie raz znalazłem się w kropce, bo system nie ma jakiejś funkcji albo po prostu nie pozwala się do dostać do niej, mimo, iż jest dość oczywiste, że programista chciałby z niej skorzystać w swoim programie. Dlaczego tak jest? Odpowiedź od Microsoftu dostajemy w dwóch smakach: stanowcze “bo nie” lub protekcjonalne “z przyczyn bezpieczeństwa”. Ciężko powiedzieć czy takie podejście ma sens i faktycznie jesteśmy dzięki temu bardziej bezpieczni. Z drugiej strony problemy tego typu miałem z reguły przy próbie dopasowania aplikacji na WP do wersji na Androida/iOS. W przypadku Precious Books, która jest aplikacją od zera tworzoną wyłącznie na WP tego problemu nie miałem, więc może tu tkwi błąd?

Ilość aplikacji na ten system faktycznie nie powala. Choć ich liczba ciągle rośnie to nijak nie dorównuje konkurencji. Dla użytkownika może to być realny problem. Jednak, gdzie wielu moich znajomych widzi wadę, ja widzę niewątpliwą zaletę. Windows Phone Store to na ten moment ziemia pełna możliwości. W Google Play na jeden pomysł przypada 15 aplikacji (z czego część jest naszpikowana szkodliwym kodem). W Windows Phone Store często jest pustka, w sam raz do wypełnienia przez programistę, a nawet jeśli coś jest to dużo łatwiej się wybić.

lumia920dsc06688mat600

Jednak co najbardziej mnie urzekło w tym systemie to coś z czego się wcześniej sam naśmiewałem, mianowicie ideologia projektowania interfejsu użytkownika. Jak pierwszy raz zobaczyłem UI Windows Phone nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać. Proste tło i banalne ikony na tle kwadratów zabarwionych tak, żeby jak najbardziej raziły po oczach i ktoś za to wziął ciężkie pieniądze? Dobre sobie. Jednak przy dłuższym obcowaniu z aplikacjami na smartfony moje podejście się zmieniło. Zaczął mnie wkurzać szum w dostępie do informacji i sposobie w jakim były podawane. Miałem dość błyszczących przycisków nawalonych jeden koło drugiego, fikuśnych teł i tekstów naciśniętych jeden na drugi, ale zawsze fantazyjną czcionką. Właśnie w tym momencie wskoczył projekt na Windows Phone i koncepcja Microsoftu. Zasymilowali mnie, łyknąłem propagandę z Redmond i jeśli mam być szczery to jestem im za to wdzięczny.

Niestety nigdy nie pielęgnowałem w sobie zdolności graficznych i żałuję tego do dziś. Wszystkie moje dotychczasowe aplikacje były parszywkami, które próbowały udawać coś ładnego. Windows Phone mi pokazał, że nawet taki laik jak ja może prostymi metodami i elementami stworzyć coś przyjemnego dla oka. Zacząłem doceniać minimalistyczne rozwiązania i chować twarz w dłoni, że wcześniej nie zauważyłem, że to może być takie proste. Pewnie, niejedna osoba skrzywi się na to co ja uważam za ładne i Precious Books wyda się paskudztwem rodem z minionej epoki. Nie przekonam każdego, ale mam nadzieję, że dzięki moim aplikacjom i kolejnym wpisom uda mi się przynajmniej część osób przekonać do uroków Windows Phone.

PS. A w poniedziałek coś więcej na temat Precious Books!

Żródła grafik:

Ikona wpisu: http://cdn.bgr.com/2014/04/windows-phone-nokia-microsoft-sign.jpg

Logo Windows Phone 8: http://cdn1.valuewalk.com/wp-content/uploads/2012/06/Windows-Phone-8.jpg

Lumia 920: http://www.blogcdn.com/www.engadget.com/media/2012/11/lumia920dsc06688mat600.jpg

2 myśli na temat „Człowieku, dlaczego Windows Phone?!

  1. Pierwszą rzeczą którą skomentuje jest design systemu, który mnie osobiście odpowiada bo jest przejrzysty. Tylko że spersonalizowany android również. Dzisiaj czytałem ciekawy wywiad z Syd Mead’em, który się z tym tematem wiąże http://www.fastcodesign.com/3036532/wearables-week/the-problem-with-wearable-technology-according-to-blade-runner-designer-syd-m
    W skrócie praktyczność od zarania dziejów dyktuje wygląd mody. Tak jak ja osobiście nie zamieniłbym już moich słuchawek bezprzewodowych na kablowe, taka mała rzecz a cieszy. Co do systemu, dla mnie głównym wyborem zawsze będzie android z względu na emulatory konsol, dlatego też dwa lata temu wybór padł na Samsung’a S3. Oczywiście z punktu zabezpieczenia moja komórka to idealny cel do zhackowania, bo działa na rootcie sprzed cholera wie ilu lat ale powiem że ani zwolnień nie zauważyłem ani zapychania się systemu. Ja tam zawsze uważałem że aktualizacje oprogramowania to zło, bo zawsze coś konkretnie sp***** i trzeba reinstalować starą wersję (zdecydowanie zbyt często mi się to zdarzało na kompie). Do czego pieję, na iOS oraz Windows Phone nie ma stabilnych, zdebuggowanych emulatorów konsol takich jak SNES oraz PSX. Reszta może mi być obojętna. Końcem tego roku planuję nabyć Xperię Z3 i pewnie czeka ją taki sam wyrok jak Samsunga.

    Co do programowania to już Twoja działka, skoro nie ma konkurencji a popyt jest to do dzieła.

    • Na mojej Lumii zaliczyłem już 3 aktualizacje, jedną mniejszą, drugą przygotowującą do trzeciej i ostatnią – dużą aktualizację z Windows Phone 8 do Windows Phone 8.1. Bałem się każdej, bo nauczony przykładem Andruta spodziewałem się, że telefon zacznie się buntować…a tu nic. Wszystko działa, jest fajnie, rozszerzyli sporo funkcji i te funkcje nie sypią się. Da się? Da się. API Androida to ostry śmietnik. Owszem, Google pozwala na najwięcej zarówno pod względem dostępu programisty do funkcji systemu, jak i publikacji na Google Play, ale też przez to mamy najwięcej nadużyć i problemów. Mój współpracownik stwierdził, że najbardziej chciałby kupić Nexusa, bo to telefon od Google z czystym Androidem bez tych wszystkich gównianych nakładek, widgetów i innego dziadostwa.

      Z wyborem telefonu i systemu to też zależy właśnie kto jakimi środkami dysponuje i co potrzebuje. Jeśli Ciebie interesują emulatory to sądzę, że właśnie Android jest najlepszym rozwiązaniem. Niedawno doradzałem Ryjkowi, która po wielu problemach z Andrutem, miała dość i przekonałem ją do zmiany na WP. Nie potrzebowała wymyślnych aplikacji i gier, tylko sprawnie działającego systemu i z tego co wiem jest zadowolona. Znam też ludzi, którzy nie chcą się męczyć, mają kasę i potrzebują proste, ładne i bezproblemowe rozwiązanie – biorą iPhone’a.

Dodaj komentarz