Asasyn Pierścienia

ME-Shadow-of-Mordor

Pytanie w tematyce dojenia: w którym momencie znudzą się nam gry o asasynach, złodziejach, tajnych agentach czy książętach orientu, których naczelnym atutem jest mistrzowsko opanowana gra w „chodnik to lawa”? Ciężko powiedzieć. Popularność takich gier nie spada. Ba, parkourowy szał jest na tyle mocny, że próbują go wciskać w co się da. A może…

Czytaj dalej

Frustracja & Rozdrażnienie III

MMX_Legacy_Screen_1

Nie lubię FPP. Nie pasuje mi, nie jest mi z nim wygodnie i szczerze mówiąc gubię się w nim bardziej niż w jakiejkolwiek innej perspektywie, co jest, szczerze mówiąc, absurdem. W młodości nigdy nie pałałem miłością do Doom’a i Quake’ów. W zasadzie to do dziś jestem w lekkim szoku, że Deus Ex mi się tak strasznie podobał, ale to zasługa rewelacyjnej fabuły, klimatu i elementów RPG, które sprawiły, że przygody JC Dentona na zawsze zapadły mi w pamięć. Tak, tak, seria Deux Ex, nie zaczyna się od Human Revolution, choć to świetna gra jest. No i są oczywiście FPP RPG. Już nie raz podkreślałem jak bardzo siłowałem się z Morrowindem, ale nawet on nie zgarnie tytułu najbardziej  frustrującego cRPGa w  moim prywatnym rankingu, bowiem ten “zaszczyt” niezmiennie należy do innej gry – Might & Magic III: Isles of Terra.

Czytaj dalej

Gracze biografię piszą

adnd4e

Wracając w piątek z pracy naszło mnie na wspominki, a propos sesji RPG w jakich brałem udział i doszedłem do nieco wstydliwego wniosku, że moje zaangażowanie podczas tworzenia opisu postaci było z reguły odwrotnie proporcjonalne do tego jak poważny był ton sesji. Najlepiej wspominam moich humorystycznych, chaotycznych bohaterów, bo prowadzenie ich było dużo ciekawsze i angażujące niż „typowego wojownika #3”.

Czytaj dalej

Star Trek Online: THE TELEVISION SERIES?

nature-background-swatch-design-star-trek-online

Star Trek to przede wszystkim seriale. Niby są filmy, ale one z reguły sprawiają wrażenie dłuższych odcinków z lepszym budżetem. Są gry, ale one zaledwie dobudowują do obowiązującego kanonu swoją małą niszę, która w najlepszym przypadku zostanie nagrodzona obszerniejszym artykułem na Memory Beta. Są książki…ale tam to już jest całkowite pomieszanie z poplątaniem. Nie, rdzeń (warp) Star Treka to seriale i basta. Niestety ostatnim serialem jaki ujrzały nasze oczy był Star Trek Enterprise, który wytrzymał zaledwie cztery sezony i to prawie dziesięć lat temu. Od tamtego czasu w świecie Treka panuje solidna posucha, która być może zostanie przerwana, którąś z niskobudżetowych, fanowskich produkcji, np. Star Trek Renegades.

Czytaj dalej

Wololo vs. “Astrologowie ogłaszają, że…”

1AgeOfEmpires-Logo

W czasach kiedy słowo “Warcraft” kojarzyło się wyłącznie z serią dwóch gier strategicznych (i anulowaną przygodówką)…cóż, sporo się grało. W przygodówki, w RPGi, no i w gry strategiczne również. To były dobre czasy dla tego typu gier. Każdy domorosły Napoleon mógł śmiało przebierać w najróżniejszych tytułach, zarówno gorszych i lepszych. Gdyby jednak ktoś zapytał mnie, które strategie z tamtych lat szczególnie wspominam dzisiaj, odpowiem wprost: Age of Empires i Heroes of Might & Magic II.

Czytaj dalej

Czym są kryzysowe dni OddSphere?

Są to dni takie jak dzisiejszy. W taki dzień ilość dostępnego czasu jest odwrotnie proporcjonalna do ilość rzeczy wymagających mojej uwagi. Są to zdecydowanie najbardziej niebezpieczne dni dla OddSphere, bowiem nie ma za bardzo czasu i ochoty żeby cokolwiek pisać, a stąd prosta droga do kolejnego długiego okresu nieaktywności. Taki ze mnie zwierz, że jak wpadnę w przyzwyczajenie to łatwiej mi przychodzi robienie czegoś cały czas, ale biada mi jeśli znajdzie się coś co mnie wyrwie z rytmu.

Czytaj dalej

To nie kurnik, to stacja bojowa!

Logo

Ech, pamiętam jakby to było wczoraj. Świeżo założone konto, ledwie garstka znajomych, pierwszy, nieśmiały kontakt z “Lubieniem tego” i „Udostępnianiem” czego się tylko da. Ten moment, gdy nieświadomie stawiałem pierwsze kroki na Facebooku. Oczywiście jako, że bardzo lubię gry, szybko zostałem wciągnięty we wszelakie gry facebookowe i to bodajże z winy Ravena, który akurat grał w coś co się zwało Ponzi, Inc. Potem poleciały wszelakie cośtam-ville i nie tylko, aż nadszedł moment, iż osiągnąłem nasycenie. Miałem już serdecznie dość budowania kurników, gnębienia i bycia gnębionym powiadomieniami “dorzuć cegłę” znajomych i chyba najbardziej niesatysfakcjonującym, z braku lepszego słowa, progresie w świecie gier. Pousuwałem co się dało i tyle. Aktualnie, jeżeli jest jedna rzecz, na którą mogę narzekać po zmianie telefonu na Nokię Lumię 920 z Windows Phone na pokładzie to brak fajnych gier. Sklep WP wieje nudą, klonami Temple Run i tower defence’ami. Dlatego, gdy me patrzałki  dostrzegły w Sklepie grę pt. Star Wars: Tiny Death Star, od razu ją zainstalowałem. 

Czytaj dalej