Lepsze Diabolo w garści czy światło pochodni na dachu?

Diablo III wyszło jakiś czas temu, jakby ktoś nie wiedział. Po ponad 10 latach oczekiwania na kolejną część serii z Panem Grozy w tytule, ogromnym hype’ie jaki Blizzard nakręcał w internecie, premiera przebiegła zgodnie z oczekiwaniami – sklepy przeżyły oblężenie, półki były opróżniane, a niektórzy, spragnieni wrażeń gracze w desperacji podpytywali znajomych, czy w ich okolicy są jeszcze jakieś kopie. Świat oszałał ponownie, tym razem na punkcie Diablo III.

Czytaj dalej

Hyc kulka o obrazek, ceramika bęc – recenzja Ceramic Destroyer

Mam dziurawe łapska, słowo daję. Gdy w naszym mieszkaniu słychać odgłos tłuczonego szkła to można śmiało założyć, że to moja wybitna koordynacja wzrokowo-ruchowa przyczyniła się do destrukcji kolejnego naczynia. Pewnego pięknego dnia Dai stwierdzi, że inwestycja w zmywarkę uchroni nas nie tyle przed wysokim zużyciem wody, co przed koniecznością regularnego uzupełniania zastawy. Choć są to szkody nieumyślne, to czasem mnie zastanawia w jakim stopniu terapeutyczne działanie na niektórych ludzi ma roztrzaskiwanie np. talerzy o podłogę.

Czytaj dalej

I’m indie and I want YOU to KNOW it

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce Jeff Rosen z Wolfire Games wpadł na pomysł. Zainspirowany sukcesem akcji “zapłać ile chcesz” za kopię World of Goo, wymyślił by sprzedawać gry, najlepiej w zestawach, właśnie na zasadzie dowolnej opłaty. Jak obmyślił tak też zrobił. W skrócie, zebrał paru innych developerów, skrzyknął fundacje, stanęła strona i tym samym 11 maja 2010 powstało Humble Indie Bundle – akcja, w której możemy kupować zestawy gier indie za wybraną przez nas kwotę, wspierając przy okazji akcje charytatywne. Prawie dwa lata później, Humble Indie Bundle nie jest jedyną taką inicjatywą na rynku. Zachęceni popularnością HIB developerzy zrodzili parę innych bundle’i, typu Indie Gala czy Indie Royale.

Czytaj dalej