Człowieku, dlaczego Windows Phone?!

windows-phone-nokia-microsoft-sign

Kiedy parę lat temu postanowiłem zmienić telefon na model “byle-nie-z-Symbianem” wśród opcji przedstawionych mi w salonie znajdował się telefon z Windows Phone, a mianowicie Nokia Lumia 710. Długo zastanawiałem się czy go wziąć i choć WP wtedy kusiło to postanowiłem wybrać bezpieczne rozwiązanie i wziąłem Xperię Neo V z Andrutem 2.3.4 bodajże.

Czytaj dalej

To nie kurnik, to stacja bojowa!

Logo

Ech, pamiętam jakby to było wczoraj. Świeżo założone konto, ledwie garstka znajomych, pierwszy, nieśmiały kontakt z “Lubieniem tego” i „Udostępnianiem” czego się tylko da. Ten moment, gdy nieświadomie stawiałem pierwsze kroki na Facebooku. Oczywiście jako, że bardzo lubię gry, szybko zostałem wciągnięty we wszelakie gry facebookowe i to bodajże z winy Ravena, który akurat grał w coś co się zwało Ponzi, Inc. Potem poleciały wszelakie cośtam-ville i nie tylko, aż nadszedł moment, iż osiągnąłem nasycenie. Miałem już serdecznie dość budowania kurników, gnębienia i bycia gnębionym powiadomieniami “dorzuć cegłę” znajomych i chyba najbardziej niesatysfakcjonującym, z braku lepszego słowa, progresie w świecie gier. Pousuwałem co się dało i tyle. Aktualnie, jeżeli jest jedna rzecz, na którą mogę narzekać po zmianie telefonu na Nokię Lumię 920 z Windows Phone na pokładzie to brak fajnych gier. Sklep WP wieje nudą, klonami Temple Run i tower defence’ami. Dlatego, gdy me patrzałki  dostrzegły w Sklepie grę pt. Star Wars: Tiny Death Star, od razu ją zainstalowałem. 

Czytaj dalej

Prędzej świnie zaczną latać…

Ptaki potrafią być niesamowicie terytorialne, a rozzłoszczone sięgają po wysoce zaawansowany sprzęt, taki jak np. proce, by zemścić się na potencjalnym złodzieju. Jak powszechnie wiadomo naturalnym wrogiem ptactwa są przedstawiciele gatunku sus scrofa domestica, Świnie, bo o nich mowa, zakradają się do gniazd ptaków by wykraść im jaja…a przynajmniej taki stan rzeczy stara się nam wpoić fińska firma Rovio, autorzy serii gier Angry Birds. Wściekłe ptaki można lubić lub nie, jednak nie można zaprzeczyć, iż szybko zdobyły ogromną popularność. W ciągu ostatnich trzech lat, oprócz ton zabawek, breloczków i innego dziadostwa, na rynku pojawiło się kilka gier z ptakami w roli głównej, ostatnią jest Angry Birds Space, która wzbogaca rozgrywkę o prawa fizyki związane z próżnią i polami grawitacyjnymi planet. Można by w tym momencie śmiało posądzić Rovio o “odcinanie kuponów”, jednak 27 września tego roku premierę miała najnowsza gra w uniwersum konfliktu ptaków ze świniami, mianowicie Bad Piggies.

Czytaj dalej

Na dwoje babka wróżyła


A już tak sprytnie chciałem zacząć ten wpis. Miałem odnieść się do wróżb, kontaktów z siłami nadprzyrodzonymi i takie tam. Niestety się zorientowałem, że pisownia i wymowa ouija w żaden sposób nie pokrywa się ze słowem “ouya”. Jednak skoro już tu jesteśmy to chciałbym krótko napisać o nowym zawodniku na rynku konsol, czyli właśnie o czymś co się OUYA zowie. Sprytnie z mojej strony, czyż nie?

Czytaj dalej

Hyc kulka o obrazek, ceramika bęc – recenzja Ceramic Destroyer

Mam dziurawe łapska, słowo daję. Gdy w naszym mieszkaniu słychać odgłos tłuczonego szkła to można śmiało założyć, że to moja wybitna koordynacja wzrokowo-ruchowa przyczyniła się do destrukcji kolejnego naczynia. Pewnego pięknego dnia Dai stwierdzi, że inwestycja w zmywarkę uchroni nas nie tyle przed wysokim zużyciem wody, co przed koniecznością regularnego uzupełniania zastawy. Choć są to szkody nieumyślne, to czasem mnie zastanawia w jakim stopniu terapeutyczne działanie na niektórych ludzi ma roztrzaskiwanie np. talerzy o podłogę.

Czytaj dalej

1k nieczytanych feedów później…

W sumie to ciężko mi stwierdzić ile dokładnie, bo wiele zachomikowanych feedów mi się straciło wraz z awarią komputera. Dokładniej to mowa o feedach RSS z indiegames.com – od zeszłego września strasznie się opuściłem w regularnym śledzeniu nowinek z dziedziny gier niezależnych. Czasem jakieś info wpadło, przeczytało się tego czy innego niusa, ale tak generalnie to iFail i klęska totalna. W gruncie rzeczy jedynie dzięki szczęściu trafiłem na informację o wydaniu Insanely Twisted Shadow Planet na PC. Zapowiedź tej gry, gdy była jeszcze XBLA exclusive zamieszczałem na początku mojego pisarstwa na Cosy Little Hell. Aż boję się pomyśleć ile innych tytułów przeleciało mi koło nosa. No cóż, tak czy inaczej wracam do regularnego czytelnictwa, więc jak przeczytam/zagram w coś ciekawego to zapewne opiszę to tutaj.

Z aktualności: w bólach rodzi się tekst o Old Republic oraz zbieram nowe gry na Androida, bo mam parę tytułów jednak chciałbym jeszcze czegoś ciekawego poszukać. Może ktoś ma jakieś propozycje?

One does not simply…

 Założenie bloga nie jest rzeczą łatwą, a przynajmniej nie dla osoby tak niezdecydowanej jak ja, która każdą decyzję wałkuje ze wszystkich stron i to po wiele razy. Obecny motyw przypadł mi do gustu, głównie ze względu na prostotę i estetyczne wykonanie. Oczywiście stagnacja dobra nie jest, dlatego będę cały czas pracował, aby nadać OddSphere odpowiedniej indywidualności.

 

Jakie plany mam aktualnie?

Jest zapas gier do opisania, w tym , pożerający spory procent mojego czasu,  MMORPG Star Trek Online oraz wrażenia z krótkiego triala Star Wars: The Old Republic w którego dane mi było zagrać. Jest też parę nowości, mam nadzieję, że uda mi się je zdobyć i przetestować. Niedawno zakupiłem telefon z Androidem, dlatego pewnie skuszę się opisać parę gier, które jak na razie wpadły mi w oko. Od czasu do czasu mogę również poświęcić wpis osobistym spostrzeżeniom na temat własnych zainteresowań.

A potem? Zobaczymy.  „Popłynę z nurtem rzeki” i zobaczę gdzie mnie oraz OddSphere takie podejście zaprowadzi.

Wszystkim, którzy zechcą towarzyszyć mi w tej podróży, życzę miłej lektury 😉

PS. Aktualny motyw przetłumaczyłem na razie tylko częściowo, więc gdybyście znaleźli jakieś nieprzetłumaczone babole (oprócz stopki) to dajcie znać.