Dogorywający nerd-kapitan wprost z piwnicy (i nieco wieści STO)

Się uśmiałem przy tym, zwłaszcza jak mamusia zaczęła mówić po klingońsku. Nie mieszkałem w piwnicy – moi rodzice nigdy by się na to nie zgodzili, a poza tym w ich piwnicy ciężko jest stanąć prosto, o spaniu czy siedzeniu nie wspominając. Nie mam kostiumu Klingona (a szkoda) i nikt do mnie “Kapitanie” nie mówił, chyba, że w kontekście wygłaszanych czasem przeze mnie oczywistych oczywistości. Niestety nigdy też nie byłem na konwencie trekowym. Fandom tego uniwersum w Polsce…jakiś jest. Niestety Star Trek nie jest tu tak popularny jak, np. Gwiezdne Wojny, a brak nowych, ciekawych produkcji osadzonych w świecie Treka nie sprzyja odświeżeniu nurtu. Z drugiej strony, boję się, że przy obecnej modzie jaka panuje wśród seriali dostalibyśmy coś mało strawnego. Nie zrozumcie mnie źle – jak bardzo kocham klasyczne seriale i motywy Star Treka, tak rozumiem, że czasy się zmieniły i uniwersum musi w jakiś sposób iść z duchem czasów. Jednak seriale dawały z reguły radę zrównoważyć główny wątek odcinka z odpowiednim poziomem pokładowego dramatu i mało zrozumiałego technobełkotu. Współcześnie bałbym się, że dostalibyśmy dramę przeplataną z dramą w uniformach Gwiezdnej Floty, bo to się teraz sprzedaje. Poza tym też nie sądzę, żeby jeden serial był w stanie rozruszać polski fandom. Star Trek u nas nie chwycił tak mocno jak w Stanach, a Jedi/Sith zawsze byli bardziej trendy niż oficerowie Gwiezdnej Floty. Sam nie wiem co byłoby potrzebne, żeby ST u nas rozkwitło, jeśli jednak ktoś uwielbia Star Treka i chciałby żeby ten temat gościł częściej na OddSphere niech da znać – zrobimy sobie tutaj mały bastionik trekkies.

 

 

Czytaj dalej

Lenistwo nie popłaca

Przerwa wywołana wdrożeniem projektu przeciągnęła się i przez prawie dwa miesiące nie napisałem żadnego wpisu – dopiero wczoraj zorganizowałem się, żeby wrzucić informacje o STO Gateway. Wrzesień stoi pusty, a październik ledwie zipie. Dość powiedzieć, że tak długa przerwa jest jak kopniak w krocze dla oglądalności i nie ma się co dziwić, że po chudych miesiącach ledwie kto odwiedza stronę. Dobry blog, pomijając jakość, powinna cechować regularność wpisów. Prowadzenie bloga w sumie nie różni się w tej kwestii od takich dziedzin jak tworzenie gier, muzyki czy malowanie obrazów. Stworzenie czegoś wartego uwagi wiąże się, czy tego chcemy czy nie, z pewnym zobowiązaniem w stosunku do odbiorców – w końcu przyszli do nas, bo liczą na regularny napływ materiałów o interesującej, wartościowej treści. Z czym jeszcze może się wiązać lenistwo?

Czytaj dalej